PIŁKARSKIE, TENISOWE I ŻUŻLOWE EMOCJE W CANAL+

Startująca 23 lipca PKO BP Ekstraklasa to nie jedyna liga, która wróciła na anteny CANAL+. Do połowy sierpnia wystartują wszystkie najlepsze ligi świata: Premier League, LaLiga Santander oraz Ligue 1 Uber Eats. Emocji nie powinno zabraknąć również na żużlowych torach i tenisowych kortach.

Pierwsza wróciła Ekstraklasa

23 lipca o 18:00 rozbrzmiał pierwszy gwizdek na stadionie w Niecieczy. Powracająca do PKO BP Ekstraklasy Bruk-Bet Termalica zmierzyła się ze Stalą Mielec. To spotkanie było startem rozgrywek Ekstraklasy, która od tego sezonu będzie rozgrywała aż 34. kolejki. Wynika to z powiększenia liczby drużyn, z dotychczasowych 16, do 18. Łącznie kluby zagrają pomiędzy sobą aż 306 razy. Wszystkie spotkania obejrzeć będzie można na antenach CANAL+ i CANAL+ online.

W przerwie między sezonami w klubach PKO BP Ekstraklasy doszło do wielu zmian kadrowych. Do ligi wróciły gwiazdy, które po zagranicznych wojażach postanowiły kontynuować swoją karierę w Polsce. Wśród najciekawszych powrotów zauważyć można m.in. transfer Michała Pazdana do Jagiellonii, Dominika Furmana do Wisły Płock, Barry’ego Douglasa do Lecha Poznań czy Damiana Kądziora do Piasta Gliwice. Faworytem do tytułu mistrzowskiego pozostaje warszawska Legia, która wzmocniona Mahirem Emrelim i Lindsay’em Rose chce obronić pewnie wywalczony tytuł z zeszłego roku.

Powrót na szczyt faworytów?

Już od 7 sierpnia na boiska wybiegną gracze Ligue 1 Uber Eats. Po zaskakującym sezonie 2020/2021, w którym mistrzem zostało Lille, teraz głównym faworytem do tego trofeum będzie Paris Saint-Germain. Paryżanie przed sezonem wzmocnili się nazwiskami doskonale znanymi kibicom na całym świecie. Koszulkę PSG ubierać od sezonu 2021/2022 będą Sergio Ramos, Gianluigi Donnarumma, Georgino Winjaldum czy Achraf Hakimi. Oczy polskich kibiców zwrócone będą z pewnością na Arkadiusza Milika, który bardzo udanie rozpoczął swoją przygodę w Marsylii, a także na Karola Filę, który wzmocnił przed sezonem RC Strasbourg.

Tydzień później do gry wróci LaLiga Santander oraz Premier League. Szczególnie interesująco zapowiada się walka o mistrzostwo w Hiszpanii, w której w zeszłym sezonie doszło do interesujących rozstrzygnięć. Mistrzem Hiszpanii nie została bowiem ani FC Barcelona, ani Real Madryt – a Atletico, prowadzone przez Diego Simeone. Swojej pozycji w Anglii bronić będzie Manchester City, który już w pierwszej kolejce zmierzy się z innym pretendentem do mistrzostwa – Tottenhamem Hotspur.

Żużlowe i tenisowe emocje

Po emocjonujących rundach w Grand Prix Czech, oczy żużlowych kibiców zwrócone będą na polskie tory – Wrocław i Lublin. To właśnie w tych dwóch miastach rozegrane zostaną po dwie kolejne rundy Speedway Grand Prix. Pierwsze zawody tego cyklu wygrał Maciej Janowski, który jednocześnie został liderem klasyfikacji generalnej. Swojej pozycji będzie bronić na własnym torze, we Wrocławiu 30 i 31 lipca. Na przełomie lipca i sierpnia doczekamy również ostatecznych rozstrzygnięć w rundzie zasadniczej PGE Ekstraligi.

Tuż po Igrzyskach Olimpijskich na korty, do cyklu WTA Tour, powróci najwyżej sklasyfikowana polska tenisistka – Iga Świątek. W sierpniu najprawdopodobniej weźmie ona udział w dwóch turniejach rangi 1000 – w Montrealu oraz Cincinatti. Aktualnie Świątek zajmuje wysokie ósme miejsce w rankingu WTA, ale dobre występy w dwóch turniejach za oceanem mogą sprawić, że Polka awansuje nawet na czwartą pozycję.